Jesteśmy już po festynie. Pogoda była łaskawa, słoneczko i wiatr, ani kropli deszczu. Wszyscy zadowoleni, niezdrowo odżywieni (wata, popcorn, lody), a niech tam, przecież to wakacje. Dziękujemy Przyjaciołom – Strażakom, Przyjaciołom – Policjantom, Uczciwej Gałce, Nauczycielom SP4, Radzie Rodziców, Absolwentom klas ósmych, bo wszyscy dołożyliście swoją cegiełkę, by dzieciaki mogły się dobrze bawić. Także w… belgijskich rytmach…
11 lutego odbył się 17. bal charytatywny Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom. Po dwóch latach ciszy, zamknięcia, izolacji, w końcu mogliśmy się spotkać z ludźmi, którzy od lat są naszymi Przyjaciółmi. Tradycyjnie już impreza odbyła się w gościnnych wnętrzach Zajazdu Wincentów. Była doskonała kuchnia i świetny zespół. Było też wiele rozmów przy stołach o tym, jak ten czas dał nam wszystkim do myślenia. Tęskniliśmy za Wami. A teraz, kiedy zamykamy sprawy związane z balem, jest czas na podziękowania, bo mamy za co dziękować.
Pierwsze słowa wdzięczności kierujemy do naszych gości. To oni znaleźli czas i chcieli go z nami dzielić z nieukrywaną radością. Otworzyli przed nami swoje serca i wsparli naszych podopiecznych swoją hojnością podczas aukcji i loterii. Niektórzy tak dalece zaangażowali się w aukcję, że nawet w ramach wspólnoty małżeńskiej przelicytowywali się wzajemnie. Dowiedzieliśmy się także, że na aukcji można wystawić 50,00 złotych i sprzedać je za 120,00 złotych, dobrze się przy tym bawiąc. Ogółem wpływy z aukcji i loterii wyniosły 11.080,00 złotych. To bardzo dużo i za każdą złotówkę jesteśmy ogromnie wdzięczni. Możecie być pewni, że dobrze spożytkujemy te pieniądze i nic się nie zmarnuje.
Podczas balu spotkał nas ogromny zaszczyt. Centrum Europy Wschodniej UMCS wyróżniło nasze Stowarzyszenie medalem im. św. Cyryla i Metodego za działalność na rzecz uchodźców z Ukrainy. Kapituła doceniła nasz wkład w pomoc ofiarm wojny, uruchomienie punktu zbiórki i dystrybucji darów, zakup książek dla dzieci ukraińskich i wyposażenie dla nich świetlicy. Dziękujemy za tak zaszczytne wyróżnienie.
Dziękujemy także tym, którzy włożyli wiele wysiłku, by bal mógł się odbyć. Mamy tu na myśli firmy i osoby prywatne, które przekazały przedmioty na aukcję i loterię. Jedni ofiarowali nam swój talent, drudzy pieniądze, a inni jedno i drugie. Wszyscy jednak otworzyli własne serca i ogromne pokłady wrażliwości, za co jesteśmy im ogromnie wdzięczni.
Organizacja takiego przedsięwzięcia wymaga wiele pracy, związanej z przygotowaniem aukcji i loterii. Zajmuje się tym od lat Iwona Wiącek, która cierpliwie i z wielkim znawstwem kataloguje wszystkie przedmioty wpływające na loterię, dokonuje selekcji, opisuje i weryfikuje, przygotowując je należycie. Nie sposób przecenić jej roli w organizacji balu i za ten ogrom pracy bardzo dziękujemy.
Zamknęliśmy zadania związane z organizacją balu charytatywnego. Pozostały wspomnienia spotkań z wartościowymi ludźmi o wielkich sercach. Dla tych, którzy chcą dołączyć do naszego grona, ważna informacja: w przyszłym roku charytatywny bal walentynkowy odbędzie się 10. lutego.
Już za Wami tęsknimy. Bardzo J
Justyna Wereszczyńska
Wsparli nas:
Lukasz Niewęgłowski, Hovet Sp.j., Społem Lubartów Sp. z o.o., PeKaO S.A. I O/Lubartów, Zajazd Wincentów, Jacek Kosacki, Michał Chabior, Beata i Antoni Olesiejukowie, Beauty Dental Clinic, Patrycja i Adam Pawłowscy, Sylwia i Radosław Guzowie, Salon Optyczny Laskowska&Witek, Małgorzata Wronowska, Urszula Czakon, Barbara Nowakowska, Torii Shusi Lubartów, Clean&Gren, Henry Kruse Polska, Splast Sp. Z o.o. Krosno, Katrin, Lakma
Po raz pierwszy 10 grudnia spotkaliśmy się w SP4 z Mikołajem. To był taki dzień, w którym wiele rzeczy wydarzyło się po raz pierwszy. Dzień wcześniej zaczął padać śnieg. Było go tak dużo, że po raz pierwszy mieliśmy poczucie, że zostanie z nami do Świąt. Co prawda tak się nie stało, ale przynajmniej renifery Mikołaja bez problemu przywiozły paczki dla naszych podopiecznych :) Okazało się, że zachorowało dużo dzieci i impreza odbyła się w okrojonym składzie. Do takich sytuacji jesteśmy przyzwyczajeni, w zimie sezon grypowy to norma. Ci, którym udało się dotrzeć, bawili się świetnie. jedna z mam stwierdziła, że jej dziecko po raz pierwszy zaczęło brać udział w zabawie z innymi dziećmi. Była tym faktem poruszona, a my nie mniej, bo to zawsze satysfakcja, gdy dziecko wykonuje krok do przodu w rozwoju. A że u nas wszystkie dzieci są wyjątkowo grzeczne, to do wszystkich przyszedł Mikołaj. To było bardzo udane spotkanie. Dokumentacja fotograficzna autorstwa Hani Dybały – poniżej :)
Już prawie koniec naszej opowieści. Ostatni dzień w gościnnych progach Stanki. Oczywiście towarzyszyły nam niezmordowane koniki, cierpliwe i spokojne, gotowe poprowadzić naszych podopiecznych do krainy łagodności, którą stanowi zaczarowany las wokół Stanki.
Kiedy wróciliśmy z konnej przejażdżki, już czekała na nas pani Ula. Nauczyła nas robić gąsienice, które się poruszają. I pewnie nie pomyślała o tym, że znajdzie się jeszcze inna gąsienica, która zechce z nimi nawiązać kontakt (filmik z tego niezwykłego spotkania poniżej). To dopiero była impreza!
A potem trafiliśmy do zupełnie niezwykłej krainy. Mieszkają tam zapachy i kształty pełne wrażliwości. Dlaczego? Bo mieliśmy rzadką możliwość, by zrobić własne perfumy, mgiełkę, kulę do kąpieli. Zabawa była świetna i pole do rozwijania kreatywności – także.
Nasza przygoda w Stance już dobiega końca, ale otwiera się coś znacznie ważniejszego. To jest ciekawość świata, rozbudzona przez mądrych prowadzących zajęcia i prosta świadomość, że nie zawsze trzeba mieć wiele, czasem wystarczy mądrze wykorzystać to, co się ma. Mieliśmy szansę, by pokazać naszym podopiecznym trochę inny świat, dotknąć go innymi zmysłami i z innej perspektywy. Nie byłoby to możliwe, gdybyśmy na ten cel nie otrzymali wsparcia.
Koszt realizacji turnusu wyniósł 14.000,00 złotych. Z tego 6.000,00 to kwota dofinansowana przez Urząd Miasta Lubartów, 4.400,00 wyniósł wkład własny finansowy Stowarzyszenia, zaś 3.600,00 to społeczna praca wolontariuszy w ramach tego zadania. Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli nam w realizacji tego przedsięwzięcia. Mamy nadzieję, że za rok będziemy mogli zorganizować podobną formę wypoczynku dla większej grupy podopiecznych.
dodano: 4 września, 2022, w kategorii: Pozostałe imprezy
(artykuł przeglądano: 626 razy)
Czwarty dzień odkrywania świata przez naszych podopiecznych. Dziś było anielsko i magicznie. Oczywiście towarzyszyły nam konie, ale każdy miał także szansę, by stworzyć własnego anioła. Skupienie udzieliło się wszystkim. A potem?
A potem pani Kasia zamknęła nas w bańkach. Dobrze brzmi? Z pewnością. A co oznacza? Relacja poniżej :)
Gdyby było inaczej, gdyby los okazał się łaskawszy, historia Marcela wyglądałaby tak, jak na tym zdjęciu: on, tata i brat, a w tle mama, która robi rodzinne fotografie. Ale życie okazało się znacznie trudniejsze, niż przypuszczał ktokolwiek i tata odszedł do wieczności, przegrywając nierówną walkę z chorobą. 11. września wszyscy mamy szansę, by dołożyć swoją cegiełkę do operacji Marcela, którego życie doświadczyło już wystarczająco boleśnie. Zawalczmy o jego sprawność. Bo kto, jeśli nie my?
dodano: 24 sierpnia, 2022, w kategorii: Pozostałe imprezy
(artykuł przeglądano: 804 razy)
Halo, halo, tu wieści ze Stankowego turnusu – dzień trzeci.
Czy wiecie jak wygląda bezwarunkowa miłość?
Na naszych dzisiejszych filmikach to widać. I takie uczucia wyzwala w człowieku koń. Stanka, dziękujemy za szkołę uczuć oraz za niezwykłe jeżowisko. No i nie możemy doczekać się jutra :) Czytaj resztę tego artykułu »
dodano: 23 sierpnia, 2022, w kategorii: Pozostałe imprezy
(artykuł przeglądano: 800 razy)
Dziś, 22 sierpnia, rozpoczęliśmy turnus w Stajni Stanka. Było pięknie. Nasi podopieczni oswajali się z końmi, spróbowali także jazdy konnej pod opieką wykwalifikowanej kadry. Trafili również do krainy, której na imię kosmos, a potem przebywali w strefie dźwięków. To wszystko sprawiło, że poczuli się ważni i kreatywni, bo przecież tacy właśnie są, czasem trzeba im to tylko zwyczajnie pozwolić pokazać. Poniżej dokumentacja fotograficzna. Ciąg dalszy nastąpi :) Czytaj resztę tego artykułu »